wtorek, 1 marca 2011

Ranking pączków przed Tłustym czwartkiem 2011

Tłusty czwartek już 3 marca. Z tej okazji, kontynuując zapoczątkowaną w listopadzie tradycję degustacyjną, postanowiliśmy ocenić - razem z Anią, Darią, Ewą, Jagienką, Magdą, Martyną, Moniką, Adamem, Bo, Jakubem i Piotrkiem - dostępne w Poznaniu pączki. Reguły były proste. Każdy przyniósł partię trzech pączków (z marmoladą, dżemem lub powidłami) z sobie znanej cukierni. Następnie ocenialiśmy je w ciemno, na indywidualnych arkuszach, korzystając z 6-stopniowej skali zapożyczonej z bloga. W trzech kategoriach (wygląd, smak, nadzienie) ocenie poddaliśmy 13 partii pączków z 11 cukierni. W sobotni poranek nie wszędzie jednak pączki można było kupić i tak oto z racji braków magazynowych oceniliśmy po dwa komplety pączków od Gruszeckiego i Kandulskiego (wyprowadzając średnią ocen) oraz pączki z adwokatem od Liczbańskich (z najwyższą notą ogólną, ale ostatecznie wyłączone z zestawienia jako niereprezentatywne). I choć w harmonogramie spotkania wyróżnić można było czas oglądania, czas smakowania oraz czas podliczeń, to tak naprawdę były to dwie godziny świetnej zabawy w doborowym towarzystwie, przy stole pełnym słodkości :)

PS  Ranking pączków 2012 znajdziecie - tutaj.


Po zliczeniu wyników okazało się, że miejsca na podium zajęły kolejno cukiernie: Gruszecki, Elite i Pon-Czek. Z kolei w poszczególnych kategoriach wygrały: Fawor (najlepszy wygląd), Pon-Czek (najlepszy smak) oraz Passionata (najlepsze nadzienie). Poniżej kompletny ranking:

I miejsce - GRUSZECKI - pączki nr 6 i 7 / ocena 3.86 / cena 1,80 zł.
II miejsce - ELITE - pączki nr 5 / ocena 3.79 / cena 1,80 zł.


III miejsce - PON-CZEK - pączki nr 4 / ocena 3.78 / cena 1,80 zł.
IV miejsce - PASSIONATA z Hotelu Merkury - pączki nr 3 / ocena 3.66 / cena 2,38 zł.


V miejsce - FAWOR - pączki nr 8 / ocena 3.54 / cena 1,75 zł.
VI miejsce - NACKOWSKA - pączki nr 11 / ocena 3.43 / cena 1,80 zł.


VII miejsce - SOWA - pączki nr 12 / ocena 3.42 / cena 1,90 zł.
VIII miejsce - KANDULSKI - pączki nr 1 i 10 / ocena 3.35 / cena 1,80 zł.


IX miejsce - ADAM NOWAK - pączki nr 9 / ocena 3.34 / cena 1,35 zł.
X - miejsce - HANNA PISKORSKA - pączki nr 13 / ocena 3.24 / cena 1,50 zł.


Zaskoczeniem była niewielka różnica punktowa między zwycięzcą (ocena 3.86), a ostatnim miejscem (ocena 3.24). Pomyśleć by można, że obojętnie jakiego pączka nie zakupimy, to będzie wyglądał podobnie i tak też smakował. Nic bardziej mylnego. Pączki diametralnie różniły się pod względem poziomu wysmażenia, konsystencji lukru i wielkości. Tylko dwa miały przy tym posypkę ze skórki pomarańczowej, a tylko jedne nie miały tzw. obrączki. W dodatku każdy okazał się smakowo unikalny i cechował się całkowicie odmiennym nadzieniem (zarówno pod kątem koloru, konsystencji, jak i właśnie smaku). Nierzadkie były przy tym sytuacje, gdy dany pączek był oceniany w konkretnej kategorii przez jednych na 1 lub 2, a przez innych na 5 lub 6. Wszystko zależy zatem od naszych osobistych preferencji, a tym samym poniższe zestawienie należy traktować jedynie jako głos kilkunastoosobowej grupy, która wychwyciła pewne niuanse w poszukiwaniu smakowego konsensusu. Kolejnym zaskoczeniem degustacji wydaje się być dość słaby i nierówny poziom ocenianych wypieków. Żadna cukiernia nie zasłużyła sobie choćby na czystą czwórkę w podsumowaniu, a jak już wygrała w jednej kategorii, to odstawała w pozostałych dwóch. Summa summarum najlepiej było z wyglądem (średnia 3.84), gorzej natomiast ze smakiem (średnia 3.41) i nadzieniem (3.34). Całkiem zatem prawdopodobne, że rację ma prof. Andrzej Blikle, który w reklamie pewnego banku oznajmia - pączki dzielimy na te z marmoladą różaną i (bez)nadziejne ;) My z kolei dopowiadamy, że najlepsze poznańskie pączki odstają wyraźnie od najlepszych poznańskich rogali świętomarcińskich. Te drugie oceniliśmy w listopadzie na 4.68 - poziom dla tegorocznych pączków wręcz nieosiągalny.


Degustacja odbyła się w Cocorico Restaurant na ul. Świętosławskiej 9/1. Koniecznie należy o tym wspomnieć, bowiem spotkaliśmy się tam z niezwykle serdeczną gościną oraz wzorową obsługą, za co w tym miejscu chcielibyśmy podziękować. Co ciekawe, od września zeszłego roku, Cocorico to nie tylko i wyłącznie kawiarnia, ale także restauracja ze smakowicie zapowiadającym się menu. Wkrótce mamy zamiar je sprawdzić, ale to już temat na osobny wpis.

www.cocorico.pl


POST SCRIPTUM 
Dzień po publikacji rankingu zostaliśmy zaproszeni w charakterze testerów do udziału w jeszcze jednej degustacji - organizowanej przez poznańską redakcję Gazety Wyborczej. Tam z kolei miejsca na podium przypadły cukierniom: Weber (nieobecna w naszym zestawieniu), Gruszecki (u nas zwyciężyła) oraz Liczbańscy (nasza najwyższa nota ogólna, ale ostatecznie wyłączone z zestawienia jako niereprezentatywna z powodu nadzienia). Jak widać - są pewne zbieżności w tych rankingach :)

ADRESY:
GRUSZECKI - Poznań, ul. Naramowicka 92
ELITE - Poznań, ul. Dąbrowskiego 140
PON-CZEK - Poznań, ul. Półwiejska 9
PASSIONATA - Poznań, ul. Roosevelta 20
FAWOR - Poznań, ul. Unii Lubelskiej 1
M. NACKOWSKA - Poznań, ul. Słowiańska 60
SOWA - Bydgoszcz, ul. Ks. Schulza 3
KANDULSKI - Poznań, ul. Swarożyca 3a
ADAM NOWAK - Poznań, ul. Woźna 10
HANNA PISKORSKA - Mosina, ul. Dworcowa 12

Bookmark and Share

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Dla mnie nie do pobicia są pączki z cukierni Szymczak w Szczepankowie.To jest mała rodzinna cukiernia ale na prawdę warto sprawdzić bo pączki i rogale marcińskie mają rewelacyjne. Pozdrawiam -wierna czytelniczka Agnieszka

fri-lans-er pisze...

Po Waszej recenzji owłądnęła mnie chęć skonsumowania pączka. Mam pod nosem Piekarnio-cistkarnię Zagrodniczę i na niej się niestety (lub stety) skończy.

fri-lans-er pisze...

Z tego głosu pączkowego narobiłam mnóstwo gramatycznych błędów. Przy okazji odkryłam, że obok Zagrodniczej mam Cukiernię Łyskawa, więc jakiś mini wybór mam.

Kasia pisze...

łeeee....szkoda, że nie wiedziałam o degustacji, bo bym chętnie wpadła ;)
Ja z kolei mogę polecić pączki z cukiernii Anny Malecha w Jarocinie :) To tylko 60km od Poznania, więc dla chcącego (i głodnego) nic trudnego :)

pozdrawiam ciepło!

Sosa pisze...

;( a o mnie zapomnieliście jako o zgłoszonym już w listopadzie chętnym degustatorze.. No nic, czas się zabrać za wyrobienie własnych pączków :) Pozdrawiam i cichutko mam nadzieję, że kiedyś nadarzy się jednak okazja do wspólnego "rankingowania" :)

Daria pisze...

Hej Kochani :) !!

Dziękuję za mile spędzony czas w Waszym towarzystwie :P Już nie mogę doczekać się jutra, kiedy nawpycham się pączków na cały rok :D

Dowiedziałam się od mamy, że Liczbańscy to moja dalsza rodzina :P także dobrze wiedzieć, że mam cukierników w rodzince :)

Buziaki i do zobaczenia :)
Daria

Zjeść Poznań pisze...

Agnieszka - dzięki za sprawdzony namiar cukierniczy. Od nas to trochę daleko, ale może wpadniesz na kolejną degustację z ich wypiekami. Zapraszamy Cię serdecznie.

Fri-lans-er – nam Zagrodnicza wyboru nie dała (w dzień degustacji nie mieli pączków). Zrozumielibyśmy, gdyby to była każda inna sobota, ale to przecież była sobota przed Tłustym czwartkiem.

Kasia – jeszcze nic straconego. Zapraszamy Cię do śledzenia profilu bloga na Facebooku i udziału w kolejnej degustacji. Na pewno zapowiemy ją z wyprzedzeniem i z przyjemnością wypróbujemy wypieki z Jarocina.

Sosa - ewidentnie nasz błąd, bowiem w listopadzie zapewnialiśmy przecież o odnotowaniu Twojego zgłoszenia. Z jednej strony ulegliśmy złudzeniu, że każdy kto chcę śledzić bieżące wydarzenia związane z blogiem - śledzi też nasz profil na Facebooku. Z drugiej strony, chcielibyśmy, aby tak właśnie to funkcjonowało - na blogu stricte treść, a na FB wszystko co dookoła. Nie zmienia to jednak faktu, że głupio nam strasznie, przepraszamy Cię serdecznie i liczymy na Twoje zrozumienie.

Daria – cała przyjemność po naszej stronie i to my dziękujemy za Twoją obecność. Miło nam było Cię poznać i to bez względu na to czy jesteś z tych Liczbańskich ;)

Pozdrawiamy Was serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...